Motyl udomowiony

Stylowe wnętrze to nie tylko wyposażenie, oświetlenie i funkcjonalność. Na charakter wnętrza wpływają także drobne akcesoria i  elementy dekoracyjne. Tak naprawdę to oryginalne detale, dodatki i dekoracje tworzą niepowtarzalny charakter oraz styl i nastrój wnętrza.

Poszukując oryginalnych elementów do wnętrz natknęłam się na stronę z bajecznymi dekoracjami. Te niesamowite instalacje ze zużytych puszek do piwa przerabiane są na chmary motyli, które mimo, iż metalowe, dodadzą życia każdemu wnętrzu.

Pomysłodawca i konstruktorem tych dekoracji jest Paul Villinski, który urodził się w Nowym Jorku, ale nazwisko zdradza nieco jego polskie korzenie. Paul jest artystą i jak twierdzi, inspiracje czerpie z latania i jazdy motocyklem.

Aby z kawałka blachy po puszce do piwa zrobić czułki motyla potrzebny jest najwyższy stopień koncentracji dlatego artysta porównuje swoją pracę do jogi. Motyle są jak płatki śniegu – twierdzi – nie ma dwóch takich samych, ponieważ jest to ręczna praca to każdy z motyli jest unikalny i jedyny w swoim rodzaju.

Motyle są o tyle wyjątkowe, iż jeśli otworzymy okno i wpuścimy do wnętrza trochę powietrza, to poruszają się jakby latały. Umożliwia to ich starannie przemyślana konstrukcja, a mianowicie każdy motylek zamocowany jest na elastycznym drucie do ściany, jedne na dłuższym inne na krótszym. Umocowane mogą być do ściany tak naprawdę według naszego uznania, chociaż najlepiej wyglądają, gdy tworzą chmarę odlatujących motyli.